Już nic mnie nie boli, a poziom słyszalnych przeze mnie dźwięków wzrasta każdego dnia i chociaż szum, który mi towarzyszy dalej jest lekko irytujący to jest przecież o niebo lepiej. Poza tym jestem leniem - ale to przecież dokładnie wiecie. Łatwo się domyślić, że jak sobie już tak siedzę w domu, to oczywiście w ramach cierpienia, które nie chciało być podwójnym - zamiast przyłożyć się do nauki, obijałem się przez te dni, które minęły. Wyrzuty sumienia już trochę podrosły, więc nie dało się ich zamieść w kąt. Jest szansa, że kiedyś zmądrzeje i będę się zabierał za naukę w odpowiednim czasie. Na pewno jestem uczulony na takie przyswajanie wiedzy; w końcu wszelkie terminy przyprawiają mnie o dreszcze, zaczynam gadać od rzeczy a we wnętrzu głowy czuję swędzenie spowodowane rozbijającymi się o siebie myślami. Weekend się zaczął. Ten weekend sponsorują wszyscy, którzy nie znoszą metodologii badań pedagogicznych. Cześć.
Sznurki

14 comments
Comments feed for this article
czerwiec 2, 2007 @ 10:59
Madzik
Mnie do końca studiów tak zostało, że nie chciało się i już, a nauka odbywała się na ostatnie chwile i to wcale nie tak gruntownie jak należało. Ale nie o to chodzi, by ‘pokonać’ samego siebie lecz by dostać w końcu dyplom, nie? Miłego weekendu
PS. Dziś mam jazdę próbną 
czerwiec 2, 2007 @ 22:08
Katarzynka
i jak tam rezultaty… niemarudzenia :>
czerwiec 2, 2007 @ 22:33
Papa
Madzik: Na ostatnią chwilę to u mnie zawsze jest - różne są tego efekty, szczególnie, że nawet wtedy średnio się zmuszam do pozyskiwania wiedzy. Zazwyczaj się okazuje, że czasu jest za mało
Katarzynka: Jak widać w załączonej notce
czerwiec 3, 2007 @ 22:07
krzywosufitowa
nienawidzę tych terminów. gonią za mną jak głupie. i czasami to chciałabym być głucha na ich wołania..
to czasem takie przyjemne jest..
wracaj wracaj do zdrówka i marudź sobie do woli.. w końcu po coś ten człowiek egzystuje na ziemi. może właśnie dla marudzenia
czerwiec 4, 2007 @ 00:24
Puella
O popatrz, Ty też leń? Nie wiedziałam, że mam klona
I już koniec łikendu, buu.
czerwiec 4, 2007 @ 03:53
beznaiwna
W ogole ale to absolutnie w ogole nie powinienes miec zadnych wyrzutow. Chory czlowiek nie powinien sie uczyc. Zostalo to zatwierdzone przez rzad oraz trybunal
czerwiec 4, 2007 @ 07:51
zazanna
starasz się
czerwiec 4, 2007 @ 15:46
Papa
Krzywosufitowa: Jeszcze jutro, a później to będzie już jakby z górki
Żyć dla marudzenia chyba nikt nie chce, wolę bez
Puella: Atakują klony, będą nas miliony (w okolicach sesji
)
Beznaiwna: Teraz zostaje mi utwierdzić w tym przekonaniu swoich wykładowców, a potem uświadomić ich, że nigdy zdrowy nie byłem
Zazanna: Tylko nie zawsze wychodzi
czerwiec 4, 2007 @ 15:56
Puella
Ble, ja chciałam być taka niepowtarzalna. Rozwiewasz resztki moich złudzeń :]
czerwiec 4, 2007 @ 16:13
Papa
niepowtarzalna jesteś Kasiu

o to się nie musisz martwić
czerwiec 4, 2007 @ 22:35
Puella
A Ty jesteś słodzik
czerwiec 4, 2007 @ 22:59
krzywosufitowa
no czo Ty Papciu! toż to byłby skandal gdyby mi zabroniono marudzić! od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi w znikomej dawce
czerwiec 5, 2007 @ 08:20
Williamsowa
E tam, będziesz się uczyć w weekend, no proszę Cię ;-p
czerwiec 5, 2007 @ 22:49
Papa
Zdecydowanie nie
Nie w najbliższy - a poprzedni to już przeszłość, co cieszy mnie niezmiernie 